[Księga gości]

LINKI

Dogmeat
Strychnin
Gajak
Mazurkiewicz
Dmowska

Stefani- muzyka
Łukaszewski- rysunek, rzeźba
Woodie Skimboards
al CAF one- graffiti











ARCHIWUM

2017
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty


KONTAKT

Wyślij wiadomość

Wyślij e-mail









RSS

Link 01.09.2009 :: 11:10 Komentuj (1)




Albumowo: Gdańsk


Zdjęcia z krótkiej wakacyjnej wyprawy do Gdańska.Te, które zrobił Bartek, a nie ja, podpisałem batroszczechowski.com



Gdańsk, 2009



Gdańsk, 2009
instalacja na temat burzenia Muru Berlińskiego



Gdańsk, 2009
maluchem podróżowały psychodeliczne dzieci... swoją drogą nic dziwnego, że przywalił w mur, jedyni pasażerowie siedzieli na tylnej kanapie :)



Gdańsk, 2009
a tak robiło się gazetki na nielegalu :)



Gdańsk, 2009
kolejno przyłączaliśmy się do strajku



Gdańsk, 2009
gdy byłem mały- byłem na strajku z moim tatą, wszyscy tam grali w karty i palili papierosy... marzyłem, że kiedyś też będę mógł zastrajkować- no i się udało :D



Gdańsk, 2009
komitet powiększał się



Gdańsk, 2009
.... aż w końcu wszyscy wylądowaliśmy w ciupie



Gdańsk, 2009




Link 01.09.2009 :: 20:28 Komentuj (3)




Sake








W życiu każdego pijącego faceta musi przyjść taki moment, kiedy pierwszy raz zrobi własne pićku. Dla mnie ten moment nadszedł upalnego dnia 15 lipca 2009- wtedy to nastawiłem Sake. Sake już wypite, wielokrotnie testowałem je z przyjaciółmi. Zebrało pozytywne opinie, a więc przedstawiam poniżej przepis :) Jednocześnie dziękuję Agnieszce i Łukaszowi, którzy to niejednokrotnie częstowali mnie swoim sake. Przepis dostałem od nich, trochę i trochę go zmodyfikowałem.

skład:
3,5 l wody
1,5 kg cukru
50 g drożdży
0,5 kg ryżu
15 goździków
5 ziaren ziela angielskiego
1 torebka cukru waniliowego
sok z połowy pół cytryny
1/4 łyżki gałki muszkatołowej
2 łyżki marynowanego imbiru
1/4 łyki tymianku
7 ziaren pieprzu
50 g rodzynek


W gorącej wodzie rozpuściłem cukier. Na boku w ciepłej wodzie w szklance rozbełtałem drożdże i wlałem je do wody z cukrem gdy tamta ostygła. Wrzuciłem do gąsiora wszystkie składniki i zatkałem go rurką fermentacyjną.
Po kliku minutach mikstura zaczęła radośnie bulgotać. Chciałbym tu napisać coś jeszcze... bo dziwnie jest dawać tak krótki przepis... ale to już wszystko :)

Uwagi:
-sake to nie jest wódka! sake to jest tylko wino :) a tak wogóle to podobno po japońsku sake oznacza po prostu alkohol
-przed nastawieniem sake, ryż należy dobrze wypłukać. Jeśli się tego nie zrobi pićku wyjdzie bardzo mętne i nie będzie się dało tego przefiltrować (nie płukałem ryżu to teraz jestem mądry ;)  )
-drożdży nie można wrzucać do gorącej wody- to może je zabić i nie będą chciały
-wedłóg przepisu pićku powinno się zlać do butelek po 6 tygodniach od nastawienia. Moje pićku przestało bąblić już wcześniej (po około 5 tygodniach) i tata
doradził mi wtedy żeby już je ściągać, bo jak już nie bąbli to jest gotowe i może się już tylko zepsuć.
-w przepisie Agi i Łukasza było napisane żeby do każdej butelki, po zlaniu pićku, dodać po JEDNYM kryształku cukru- nie wiem po co i sam tego nie robiłem
-pićku podczas zlewania oczywiście należy przecedzić- bo ten cały szit jaki się w nim znajduje nie jest nam potrzebny
-po zlaniu pićku zostają rodzynki- można je zjeść z lodami waniliowymi, bitą śmietaną i grenadiną- pycha!


Sake
sake robi pierwsze bul bul



Sake
rurka fermentacyjna- to tędy uciekają bąbelki



Sake
z lotu ptaka



Sake
i gąsiorek w pełnej okazałości




Link 03.09.2009 :: 21:56 Komentuj (1)




Leksik
tocze fele ;)



Lexus, 2009




Lexus, 2009
macha uszami!




Lexus, 2009
i ma skryjówkę ;)




Lexus, 2009




Lexus, 2009




Lexus, 2009




Lexus, 2009




Lexus, 2009




Lexus, 2009





Link 04.09.2009 :: 17:43 Komentuj (0)





Czerwony Detox

czy jesteś hardkorem? ;)





 Czerwony Detox, 2009



Czerwony Detox jest autorskim sosem Jędrka. Gdy go zjesz przeczyści Twoje ciało i
duszę- stąd wzięła się jego nazwa. Jędrek jest człowiekiem o
nienaturalnie podwyższonej tolerancji na ostry smak. Długo szukał
na rynku sosu o smaku, a przede wszystkim mocy, która by mu
odpowiadała. Jego poszukiwania spełzły na niczym, więc postanowił
wynaleźć swój sos. Przy Czerwonym Detox'ie nawet tabasco
wymięka. Ważne jest też to, że po za mocą CD odznacza się
również wyjątkowym aromatem.




Czerwony Detox, 2009

Jędrek przestrzega: Czerwony Detox zawsze przyrządzaj w rękawicach ochronnych







Jędrek nie sporządził
przepisu. Za każdym razem sos powstaje trochę inaczej. Zapisałem
skład sosu, który zrobiliśmy razem. Oto on:





Składniki:
-1 kg czerwonej papryki
-1 kg krótkich
trójkątnych papryczek chilli

-1/4 kg podłużnych
papryczek chilli- pepperoni
-7 gr liści laurowych
-20 kuleczek ziela
angielskiego
-100 kuleczek jałowca
-3 główki czosnku
-250 ml sześcio
procentowego octu balsamicznego
-rękawiczki ochronne
-małe słoiczki














Czerwony Detox, 2009







Na początku należy umyć
warzywa ;) Założyć rękawiczki ochronne. Następnie odciąć z
papryk miejsce, którym przyrastały do krzaka, nie należy
wywalać gąbki i ziarenek ze środka- tam czai się moc! Zalecane
jest przekroić każdą paprykę na pół i zajrzeć do środka-
aby wyeliminować zepsute warzywa (może zdarzyć się, że
znajdziesz w środku pleśń lub inne tatałajstwo) Obrać czosnek.
Wszystkie warzywa przemielić w maszynce do mięsa lub innym
narzędziu destrukcji. Powstałą masę trza wrzucić do gara i dodać
przyprawy. Celowo piszę gara, a nie garnuszka, żeby nikt nie
pomyślał, że to ma być małe naczynie. Gar musi być duży i mieć
przykrywkę. Piekielny sos podczas gotowania mocno chlapie. Gotować
15-20 minut na wolnym ogniu, czasem mieszając. Na koniec dodać
ocet. Gotowy (gorący) sos należy zlać do małych słoiczków.
Słoiczki powinny się zassać i sos będzie mógł być
przechowywany nawet przez rok! Oczywiście pod warunkiem, że
słoiczki będą zamknięte :)





Czerwony Detox, 2009



Uwagi:

-z wyżej opisanej
kombinacji otrzymaliśmy około 2 litrów sosu

-istnieje wiele rodzajów
ostrych papryczek, każdy z nich ma inną moc i inną nazwę.
Niestety handlarze i hipermarkety nie przykuwają uwagi do
nazewnictwa stąd nie mamy pojęcia jakich papryczek użyliśmy.
Nazwy w przepisie są wypadkową nazw pod którymi je kupiliśmy
oraz nazw jakie im nadaliśmy ze względu na wygląd

-absolutnie nie należy
podjadać w trakcie produkcji, gdyż grozi to poparzeniem języka.
Jeśli już się to zdarzy- pamiętaj, że napoje nie ugaszą ognia w
Twoich ustach! Napoje dają jedynie chwilową ulgę, potem ogień
powraca ze wzmożoną siłą. Ratunkiem powolne zjedzenie czegoś
ostrego, np. sera, salami, gęstego bulionu

-Jędrek próbował
robić sos z zielonych papryk. Nie wiedzieć czemu okazał się mniej
wytrzymały i zepsuł się po 3 miesiącach stania w słoiku.


-sos w trakcie zlewania
do słoików musi być gorący- podnosi to trwałość produktu-Jędrek poleca: używaj
rękawiczek ochronnych (np. sylikonowych). Brzmi to zabawnie, ale
wcale nie będzie Ci do śmiechu gdy poparzysz sobie ręce krojąc
kilogram ostrej papryki


Czerwony Detox, 2009

z tego przepisu otrzymasz około 2 litrów sosu




Czerwony Detox, 2009






Link 06.09.2009 :: 17:00 Komentuj (1)




Ania i Robert





Ania i Robert, 2009




Ania i Robert, 2009




Ania i Robert, 2009




Ania i Robert, 2009




Ania i Robert, 2009




Ania i Robert, 2009




Ania i Robert, 2009




Ania i Robert, 2009




Ania i Robert, 2009




Ania i Robert, 2009




Ania i Robert, 2009




Ania i Robert, 2009







Link 14.09.2009 :: 13:24 Komentuj (0)


Aprilia




aprilia, 2009




aprilia, 2009




aprilia, 2009





aprilia, 2009




aprilia, 2009





Link 14.09.2009 :: 13:29 Komentuj (3)




Porsche




porsche, 2009




porsche, 2009




porsche, 2009




porsche, 2009




porsche, 2009




porsche, 2009




porsche, 2009




porsche, 2009




porsche, 2009




porsche, 2009





Link 16.09.2009 :: 00:35 Komentuj (2)



kot Gustaw




Gustaw, 2009




Gustaw, 2009




Gustaw, 2009




Link 16.09.2009 :: 17:30 Komentuj (0)




Bartek



Photobucket




Link 18.09.2009 :: 00:06 Komentuj (2)



Masło czosnkowe

Skład:
-kostka masła
-główka czosnku
-oregano
-sproszkowana papryka


masło czosnkowe, 2009




Czosnek rozgniotłem na miazgę, po
czym wszystkie składniki wrzuciłem do rondelka, podgrzałęm i
wymieszałem. Potem zlałem całość do maselniczki. Po ostygnięciu
i ponownym skrzepnięciu masło było gotowe do smarowania nim
grzanek :)




masło czosnkowe, 2009





Link 20.09.2009 :: 19:29 Komentuj (0)




Smart



Smart, 2009


Smart, 2009




Smart, 2009




Smart, 2009




Smart, 2009




Smart, 2009







Link 21.09.2009 :: 20:00 Komentuj (1)



BMW




BMW, 2009


BMW, 2009


BMW, 2009


BMW, 2009


BMW, 2009


BMW, 2009




BMW, 2009





BMW, 2009




BMW, 2009




BMW, 2009




BMW, 2009





Link 22.09.2009 :: 00:00 Komentuj (0)




Łososiowa przekąska


Łososiowa przekąska jest estetycznym "starterem", który można podać np.: wygłodniałym gościom czekającym na główne danie.... niech sobie coś po drodze skubną na zaostrzenie apetytu :)



Łososiowa przekąska, 2009





składniki:

-surowy łosoś (sądzę, że z powodzeniem można użyć innej ryby)
-wasabi
-majonez
-czarny sezam
-biały sezam
-sok z cytryny
-czarny kawior

Łososia pociąłem w małe kawałki. Obficie skropiłem sokiem z cytryny. Wymieszałem majonez i wasabi, powstałą w ten sposób paćką udekorowałem łososia. Następnie posypałem to białym i czarnym sezamem. Na koniec położyłem pół łyżeczki czarnego kawioru.




Łososiowa przekąska, 2009




Link 27.09.2009 :: 21:29 Komentuj (2)



Seba i Młody odwiedzili mnie na rowerach :)




Photobucket





Link 28.09.2009 :: 15:00 Komentuj (2)




Kotlet ze spleśniałego sera w czerwonym płaszczyku





Żeby zrobić kotlet potrzebny będzie kawałek sera typu Brie lub Camembert, tarta bułka i jajko... a więc niewiele :) Jedyne co trzeba zrobić to rozpaćkać widelce na talerzu jajko, na drugi rozsypać bułkę tartą. Kawałki sera wymaczać w jajku a potem obtoczyć w bułce. Oblepione bułką sery trza wrzucić na patelnie z rozgrzanym wcześniej olejem. Proste, nie? :)


Zanim to jednak zrobisz, przygotuj sobie czerwony sosik. Potrzebne będzie:
-puszka czerwonych pomidorów (lub kilka świeżych pomidorów potraktowanych mikserem)
-cząber (ewentualnie można go pominąć)
-estragon (ewentualnie można go pominąć)
-kmin rzymski (koniecznie)
-czosnek (ze 3-4 ząbki)
-pieprz
-trochę mąki
Wszystko to (oprócz mąki) wrzuć do garnuszka i gotuj do upadłego, żeby pomidory porządnie przesiąkły smakiem przypraw. Gdy stwierdzisz, że pomidory zasłużyły już sobie na zdjęcie z ognia- zrób to i dosyp mąki oraz porządnie wymieszaj. Sos po ostygnięciu zagęści się tak fajnie jak na obrazku :)


Gdy usmażysz sobie serki nałóż na nie trochę podgrzanego sosu i udekoruj liśćmi pietruszki (które potem można ze smakiem zjeść).

dla głodnych wiedzy- informacje na temat sera Brie i Camembert



Photobucket




Link 29.09.2009 :: 20:30 Komentuj (0)




Karol, prezes Woodie Skimboards




Photobucket




karol, 2009




karol, 2009




karol, 2009




karol, 2009




karol, 2009




karol, 2009






<-->